#filmy…

#filmy #kinematografia

Obejrzałem film ** Interstellar**, początkowo włączyłem go tuż przed snem, żeby się troszkę zrelaksować i ewentualnie dokończyć sobie dzień później. Zrobiłem tak bo miałem wrażenie, że już kiedyś go oglądałem i nie byłem pewien czy machnę go „na raz”.
Napięcie jakie we mnie wywołał, ponury klimat i znakomite aktorstwo głównego bohatera zmiotły mnie z planszy i skutecznie rozbudziły. Siedziałem do 3 w nocy oglądając ten film,a to wszystko skończyło się problemami z zaśnięciem.

Dziś jestem pół-trupem. Zaspanym człowiekiem żałującym, że obejrzał tak zacny film. Dlaczego żałującym? Bo z chęcią obejrzałbym go jeszcze raz.
Moja ocena to 9/10. W filmie zagrało mi prawie wszystko. Od srogiego klimatu, ciekawej (choć oklepanej) historii zakończonej jednak z niesamowitym i nietypowym rozwinięciem, znakomitej gry aktorskiej i świetnych efektów specjalnych. Jedyna rzecz która kuła moje oczy to elementy fizyki w filmie..ale czego tu oczekiwać po sci-fi?: )

Jak wy oceniacie? 🙂

Komentarze są wyłączone.